W meczu rozegranym 10 października Tur Bielsk Podlaski pokonał na własnym boisku Warmię Grajewo 3:0. Goście przystępowali do spotkania jako zespół niepokonany, ale po ostatnim gwizdku musieli pogodzić się z pierwszą porażką w sezonie.
Bezbramkowa pierwsza połowa
Początek spotkania nie przyniósł rozstrzygnięć. Obie drużyny stwarzały sobie sytuacje, choć to gospodarze byli bliżej objęcia prowadzenia. W 17. minucie strzał Łochnickiego trafił najpierw w jeden, a potem w drugi słupek. Chwilę później Bołtuć uderzył w poprzeczkę. Warmia odpowiedziała główką Boatenga w 22. minucie, która minimalnie minęła słupek.
Przełamanie po zmianie stron
Od około 60. minuty Tur zaczął grać bardzo dobrze. Bramkarz gości Radziszewski kilkakrotnie zatrzymywał strzały Popika, Bołtucia i Wysockiego. Pierwszy gol padł jednak po dośrodkowaniu z lewej strony – Karol Zawadzki, który wszedł z ławki, zagrał w szesnastkę, a ostre podanie wkręciło się przy słupku.
W 81. minucie Jakub Bołtuć przeprowadził indywidualną akcję – przejął piłkę na środku boiska, minął siedmiu rywali i został sfaulowany w polu karnym. Rzut karny wykorzystał Paweł Popik, podwyższając na 2:0. W końcówce Popik dołożył asystę – z rzutu rożnego dośrodkował na głowę Padzialinskiego, który ustalił wynik na 3:0.
Składy i kartki
Tur Bielsk Podlaski: Karol Dołkin – Kacper Niedźwiecki, Daniił Padzialinski, Maksymilian Tchórzewski – Bartosz Gulewicz (67. Karol Zawadzki), Paweł Łochnicki, Olaf Wysocki, Dawid Nowakowski (87. Kacper Sadowski) – Jakub Witkowski (75. Damian Doliński), Paweł Popik (90+1. Olaf Klimczuk), Jakub Bołtuć.
Warmia Grajewo: Kacper Radziszewski – Marcin Romanowski, Kasjan Klebus, Edison (68. Jan Ostrowski), Marcin Mikucki (81. Bartłomiej Żbikowski), Bartosz Bukowski (72. Szymon Turczewski), Szymon Żabiuk, Filip Kułak, Rafał Kalinowski, Priestley Boateng (82. Maciej Ziegler), Mikołaj Siemieniuk (46. Aleksander Kuźma).
Żółte kartki otrzymali: Padzialinski (Tur) oraz Romanowski, Edison i Żabiuk (Warmia). Spotkanie sędziował Dawid Deptuła z Ignatek.
Zwycięstwo 3:0 pozwoliło Turowi umocnić pozycję w tabeli, mimo że zespół wystąpił bez dwóch najlepszych strzelców. Jak podkreślają kibice, cała drużyna – zarówno zawodnicy z jedenastki, jak i ci wchodzący z ławki – zaprezentowała duże zaangażowanie.
Źródło: Tur Bielsk Podlaski

