W niedzielnym spotkaniu 7. kolejki Tur Bielsk Podlaski odniósł zdecydowane zwycięstwo nad Wissą Szczuczyn, wygrywając 6:1. Jak przyznał klub, był to najlepszy mecz w tym sezonie.
Początek nie zapowiadał jednak tak wysokiego wyniku. Pierwsza połowa przez długi czas była wyrównana, a sytuacje podbramkowe należały do rzadkości. Przełamanie nastąpiło w 42. minucie – Patryk Niemczynowicz wykonał rzut wolny z narożnika pola karnego, strzelając bezpośrednio w krótki róg. Niepewna interwencja bramkarza sprawiła, że piłka wpadła do siatki.
Tuż przed przerwą na 2:0 podwyższył Marcin Bazylewski, wykorzystując długie podanie od Pawła Popika. Napastnik zachował zimną krew mimo utraty równowagi na mokrej murawie.
W drugiej połowie Bazylewski skompletował hat-tricka. Najpierw po asyście Niemczynowicza strzelił lewą nogą z 15 metrów, a następnie głową po rzucie rożnym. W 62. minucie błąd rywali przy wznowieniu wykorzystał Jakub Bołtuć, zdobywając piątego gola.
Wissa zdołała odpowiedzieć w 76. minucie – Łukasz Świderski płaskim strzałem pokonał Karola Dołkina. Gospodarze mieli jeszcze rzut karny, ale Jesus Mosquera trafił w poprzeczkę, a przy dobitce lepszy w powietrzu okazał się bramkarz Tura.
Chwilę później jedenastkę dla Tura po faulu na Damianie Dolińskim wykorzystał Niemczynowicz, ustalając wynik na 6:1.
Wissa Szczuczyn – Tur Bielsk Podlaski 1:6 (0:2)
Bramki: Świderski 76 – Niemczynowicz 42, 85 (karny), Bazylewski 45+1, 50, 58, Bołtuć 62.
Żółte kartki: Tercjak, Zieleniewski, Mosquera (Wissa), Popik (Tur). Sędziował Robert Dąbrowski z Łomży.
Sponsorzy i partnerzy Tura: Hanbud, Urząd Miasta Bielsk Podlaski, Województwo Podlaskie, Visit Podlaskie, ZIPE, Przedsiębiorstwo Komunalne Bielsk Podlaski, MPEC Bielsk Podlaski, Hostel Na Stadionie.
Źródło: Tur Bielsk Podlaski

